skip to main |
skip to sidebar
Słońce.
Liście.
Łudzą ciepłem.
Obiecują nic.
Szary.
Głęboki.
Bo szary to też kolor.
Zostawić.
Zapomnieć.
Zgubić.
Nie szukać.
tak bardzo mnie
tak bardzo
tak
intryguje
nadęta pustka
struktura zera
z czego się składa
coś czego nie ma
Mgła.
Szklana bańka.
Mleczna poświata.
Coś tam przeziera.
Kontur.
Cień.
szare zmęczenie
szare dni
szare klatki bez myśli
robię nic
nie do wiary
jak bardzo
nic
może być
miłe
Wiatr rozgoni chmury.
Nitka światła.
Prosta, jasna ścieżka.
Wystarczy.